Zaznacz stronę

jak zrobić taras / INNE SYSTEMY

jak zrobić taras / INNE SYSTEMY

W powszech­nej świado­moś­ci utr­wal­ił się pogląd, że wszys­tkie des­ki zewnętrznego drew­ni­anego tara­su (deck-u), jaki i legary (ponieważ również są one na ogół wykony­wane na ogół z drew­na) — z cza­sem zgni­ją !

Pogląd ten nieste­ty jest uza­sad­niony, lecz tylko w odniesie­niu do tych deck-ów, które zostały zamon­towane w innym sys­temie niż DECK-DRY, tj.: w sys­temie trady­cyjnym (wkrę­ta­mi od góry) oraz w wielu innych sys­temach (zwane dalej — „inne sys­te­my”), które rozpowszech­niły się w ostat­nim ćwierćwieczu XX w. (patrz – PORÓWNANIE SYSTEMÓW). Każde drewno zamon­towane na zewnątrz w „innych sys­temach” posi­a­da jakieś wilgo­tne sty­ki (np. w miejs­cu pod­par­cia desek), więc w stykach tych drewno gni­je. Pogląd ten utr­walał się od zamierzchłych cza­sów, od kiedy takie tarasy są wykony­wane, tj. przez set­ki, a nawet tysiące lat doświad­czeń związanych z eksploat­acją drew­ni­anych tarasów.

Powol­na, lecz stała destrukc­ja tarasów, deck-ów zmon­towanych w „innych sys­temach” postępu­je zarówno, jeśli są one wyko­nane z drew­na gatunków tzw. rodz­imych, bardziej mięk­kich i mniej odpornych na grzy­by (mniej trwałych), takich jak np:

- mod­rzew syberyjs­ki, jesion, sos­na, dębi­na,

jak i tych wyko­nanych z drew­na gatunków lep­szych, tzw. egzo­ty­cznych, tj. z gatunków tward­szych i odporniejszych na grzy­by (tj. trwal­szych), takich jak, np:

- ipe, teak, cumaru, tata­ju­ba, iroko, bangki­rai, gara­pa, mas­saran­du­ba,

choć te gni­ją w długim okre­sie cza­su.

Zgniliz­na drew­na „w innych sys­temach” rozwi­ja się zasad­nic­zo tylko w kilku punk­tach, najczęś­ciej w punk­tach pod­par­cia desek, tj. w stykach drew­na, które są stale wilgo­tne. Zgniliz­na jest potocznym określe­niem efek­tów „pra­cy” grzy­bów, które odży­wia­ją się celu­lozą drew­na, zamieni­a­ją je w próch­no. Grzy­by szczegól­nie agresy­wne to te tzw. beztlenowe (klas Zygo-, Asco-, Basidio- i Deutero- mycetes) a więc rozwi­ja­jące się w środowisku wilgo­t­nym i jed­nocześnie o utrud­nionym dostępie powi­etrza (vide — zakrę­cony słoik z mater­ią organ­iczną, w którym już po kilku godz­i­nach pojaw­ia się pleśń, tj. grzyb). Sty­ki desek w „innych sys­temach” są stale wilgo­tne. Woda opad­owa pod­cieka pod des­ki, deszcze uzu­peł­ni­a­ją wilgoć w stykach. Nawet po upal­nym i bezdeszc­zowym lecie, kole­jny deszcz oży­wia postać przetr­wal­nikową grzy­bów.

Dlatego w „innych systemach” deski gniją:

a. „od dołu”, w stykach z legara­mi (w tarasach mon­towanych trady­cyjnie),

b. w stykach z różnego rodza­ju łącznika­mi (w innych sys­temach),

c. wokół wkrętów, tj. w stykach z wkrę­ta­mi wkrę­cany­mi od góry lub od dołu, lub z boków desek (tj. również wokół nie widocznych wkrętów),

nato­mi­ast legary drew­ni­ane w „innych sys­temach”:

d. gni­ją w stykach z deska­mi,

e. gni­ją w stykach z podłożem (w tym, w stykach tzw. „punk­towych”, tj. w punk­tach pod­par­cia legarów),

f. wokół wkrętów, tj. w stykach z wkrę­ta­mi (wkrę­ty oblu­zowu­ją się).

Zgod­nie z regułą — „każ­da kon­strukc­ja jest warta tyle, ile jej najsłab­szy punkt”, każdy drew­ni­any taras jeśli jest wyko­nany w „innym sys­temie” prędzej czy później (w zależnoś­ci od gatunku drew­na) pomi­mo, że gni­je on zasad­nic­zo tylko w w/w punk­tach styków — będzie musi­ał być wymieniony na nowy.

Pomiędzy miejs­ca­mi / punk­ta­mi pod­par­cia desek, drewno jest na ogół „zdrowe”, lecz po pier­wszych kilku lub kilku­nasty lat­ach, w pier­wszej kole­jnoś­ci dają się zauważyć skut­ki destrukcji tych częś­ci drew­na (desek i legarów), które styka­ją się z wkrę­ta­mi (wkrę­cany­mi od góry). Skutku­je to widocznym zaciem­nie­niem drew­na wokół wkrętów, a następ­nie oblu­zowaniem się wkrętów wkrę­conych w des­ki i w legary. Naprawa zwyk­le pole­ga na wkrę­ca­niu dodatkowych wkrętów wzmac­ni­a­ją­cych te oblu­zowane, luźne wkrę­ty. W następ­nych lat­ach dają się już zauważyć uszkodzenia desek pow­sta­jące na skutek gni­cia desek w punk­tach styków z legara­mi. Pier­wsza naprawa, która jest wyma­gana po kilku lub kilkudziesię­ciu lat­ach, pole­ga na wymi­an­ie kilku desek, a następ­nie, w kole­jnych lat­ach – na wymi­an­ie następ­nych, aż do wymi­any całego tara­su.

Trwałość, tj. „żywot­ność” drew­ni­anych trasów zamon­towanych w „innych sys­temach” :

- jeśli są wyko­nane z gatunków tzw. egzo­ty­cznych to 15–25 lat,

- a tych wyko­nany z najtr­wal­szych gatunków drew­na nawet 35–45 lat,

- a wyko­nane z gatunków tzw. rodz­imych to max. około 8–12 lat.

Dla porów­na­nia, trwałość drew­ni­anych tarasów w sys­temie DECK-DRY, jeśli są one ole­jowane „od góry” (patrz — „PORÓWNANIE SYSTEMÓW”) — wynosi nawet 100 lat !

Des­ki od dołu w tym sys­temie są w stanie powi­etrzno-suchym (bez wilgo­t­nych styków), w którym każdy gatunek „przeży­wa” pon­ad 100 lat ! (np. wg Koll­man­na F. — „Prin­ci­ples of wood sci­ence and tech­nol­o­gy” Springer Ver­lag New York). Legary DECK-DRY PVC i EKO i pod­kład­ki łącznikowe DECK-DRY PAFG są niezniszczalne, a ole­jowanie desek od góry zapew­nia, że grzy­by nie rozwi­ja­ją się również na górnej powierzch­ni desek. Olej nasącza górną powierzch­nię desek, wni­ka na głębokość kilku milimetrów w deskę oraz w mikropęknię­cia drew­na zabez­piecza­jąc te par­tie przed pow­stawaniem grzy­bów „od góry”. Pomi­mo, że powierzch­nie górne desek patynu­ją się (prze­ci­wko patynowa­niu się desek tara­su moż­na stosować odszarzanie) drewno nasąc­zone ole­jem od góry również nie gni­je.

Przy czym nalezy zwró­cić uwagę, trwałość drew­ni­anych tarasów z gatunków egzo­ty­cznych, wyko­nanych nawet w „innych sys­temach” — jest więk­sza niż trwałość zewnętrznych posadzek wykony­wanych z najpop­u­larniejszego mate­ri­ału stosowanego do ich wykony­wa­nia, tj. z ter­ako­ty.

Gni­cie tarasów (wyko­nanych w „innym sys­temach” niż DECK-DRY), tj. gni­cie desek tych tarasów postępu­je nieuchron­nie, jak wyżej zostało to opisane — przede wszys­tkim „od dołu”, w miejs­cach gdzie des­ki styka­ją się z legara­mi (najczęś­ciej drew­ni­any­mi). W miejs­cach tych prak­ty­cznie nie moż­na wykon­ać kon­serwacji (bez roz­biera­nia tarasów) i nawet gdy­by ją tam wykon­ać, była­by ona nieskutecz­na. Dlat­ego też więk­szość właś­ci­cieli i użytkown­ików tarasów, nie kon­ser­wu­je takich tarasów, świadomie lub nieświadomie uspraw­iedli­wia­jąc to zaniechanie niemożnoś­cią pow­strzy­ma­nia degradacji drew­na, które postępu­je nieuchron­nie od dołu.

 

Des­ki od dołu w tym sys­temie są w stanie powi­etrzno-suchym (bez wilgo­t­nych styków), w którym każdy gatunek „przeży­wa” pon­ad 100 lat ! (np. wg Koll­man­na F. — „Prin­ci­ples of wood sci­ence and tech­nol­o­gy” Springer Ver­lag New York). Legary DECK-DRY PVC i EKO i pod­kład­ki łącznikowe DECK-DRY PAFG są niezniszczalne, a ole­jowanie desek od góry zapew­nia, że grzy­by nie rozwi­ja­ją się również na górnej powierzch­ni desek. Olej nasącza górną powierzch­nię desek, wni­ka na głębokość kilku milimetrów w deskę oraz w mikropęknię­cia drew­na zabez­piecza­jąc te par­tie przed pow­stawaniem grzy­bów „od góry”. Pomi­mo, że powierzch­nie górne desek patynu­ją się (prze­ci­wko patynowa­niu się desek tara­su moż­na stosować odszarzanie) drewno nasąc­zone ole­jem od góry również nie gni­je.

Przy czym nalezy zwró­cić uwagę, trwałość drew­ni­anych tarasów z gatunków egzo­ty­cznych, wyko­nanych nawet w „innych sys­temach” — jest więk­sza niż trwałość zewnętrznych posadzek wykony­wanych z najpop­u­larniejszego mate­ri­ału stosowanego do ich wykony­wa­nia, tj. z ter­ako­ty.

Gni­cie tarasów (wyko­nanych w „innym sys­temach” niż DECK-DRY), tj. gni­cie desek tych tarasów postępu­je nieuchron­nie, jak wyżej zostało to opisane — przede wszys­tkim „od dołu”, w miejs­cach gdzie des­ki styka­ją się z legara­mi (najczęś­ciej drew­ni­any­mi). W miejs­cach tych prak­ty­cznie nie moż­na wykon­ać kon­serwacji (bez roz­biera­nia tarasów) i nawet gdy­by ją tam wykon­ać, była­by ona nieskutecz­na. Dlat­ego też więk­szość właś­ci­cieli i użytkown­ików tarasów, nie kon­ser­wu­je takich tarasów, świadomie lub nieświadomie uspraw­iedli­wia­jąc to zaniechanie niemożnoś­cią pow­strzy­ma­nia degradacji drew­na, które postępu­je nieuchron­nie od dołu.